Obserwatorzy

piątek, 21 lutego 2014

Krótka historia z mojego życia, która odbija się na biednej koszulce.

Pamiętam ten okres, gdy w wiosnę wszyscy szaleli za Unique. Byłam bardzo "nainspirowana" tymi wszystkimi dziełami, że spróbowałam startować z moją własną kolekcją. Efekt? Niewypał. Mój 'dom mody' nazywał się Circle, popatrzcie na koszulkę i będziecie wiedzieć dlaczego. Naprawdę robiłam sobie nadzieje, że wszyscy na to polecą.
Teraz strasznie śmieję się z mojej głupoty, ale koszulka mi się bardzo spodobała. Pamiętam też, że chodziłam po imprezach na SD i reklamowałam mój projekt, jakby był jakąś niesamowitą rzeczą. Stardollowicze mogli usłyszeć ode mnie słowa takie jak " kup koszulkę Circle za okazyjną cenę!" itp. A wiecie co jest w tym najlepsze? Że dużo ludzi kupiło tą oto koszulkę, a ja czułam się jak jakaś Donatella Versace :)
Osobiście w tym czasie koszulka przydaje mi się na tysiące sposobów. Może zabrzmi to bardzo nieskromnie, ale śmiało mogę rzec, że jest jedną z perełek w mojej szafie. Cenię ją za prostotę, a to dziwne, bo rok temu byłam strasznie nieogarnięta..


Koszulka- mój projekt ( Circle collection- hah) | Spodenki- LE | Tatuaż- Evil Panda | Okulary- Killah | Buty- Basics | Torebka- Fallen Angel 
------------
Skoro jestem, to zapraszam na mojego tumblra: Acceptance.


3 komentarze:

  1. Świetna ona jest! Mi się bardzo podoba. Koszulka własnego projektu to coś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, fajna ta koszulka :D Stylizacja prosta, ale też ładna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosta stylizacja, podoba mi się :) Koszulka fajna, oryginalna i uniwersalna :3

    OdpowiedzUsuń